Psychologia wskazuje na 3 style wychowania: autorytarny, liberalny i demokratyczny. Sprawdź, którym z nich posługujesz się przy wychowywaniu twoich dzieci, oraz to jakie są korzyści i koszty każdego ze stylów.

Każdy z rodziców pragnie jak najlepiej wychować swoje dziecko. Przekazać mu najważniejsze wartości, zapewnić zdrowy, szczęśliwy rozwój. Skąd wiemy jak to zrobić?

Sposób wychowywania swoich dzieci często wzorujemy, świadomie lub nie, na sposobach wychowywania naszych rodziców. Przejmujemy je niejako ucząc się ich na swoim własnym doświadczeniu. Zdarza się też tak, że jako dzieci doświadczamy niekorzystnych sposobów wychowania, opartych na sile i wymuszonym autorytecie. Wtedy świadomie zarzekamy się, że my takich błędów wychowawczych nie popełnimy. I w wielu przypadkach przyjmujemy zgoła odmienne style wychowywania dzieci. Czy są one dobre i skuteczne?

Czym więc jest styl wychowania?

Jest to pewnego rodzaju wypadkowa metod oddziaływania na dziecko wszystkich członków rodziny. Każdy rodzic ma pewne przekonania na temat sposobu przyswajania wiedzy przez dziecko, roli rodziców w procesie nauczania oraz podziału władzy i odpowiedzialności pomiędzy rodzicami a dzieckiem.

 

Każdy styl oznacza inne metody i uczy innych reguł dotyczących współpracy, odpowiedzialności, komunikacji, rozwiązywania problemów czy realizacji potrzeb.

 

 

Styl autorytarny.

 

„Osoba charakteryzująca się takim stylem wymaga dyscypliny, ponieważ ma przekonanie, ze bolesna dyscyplina jest równoznaczna z jej skutecznością.”

 

Styl ten nazywany jest również restrykcyjnym, stanowczym ale bez szacunku.

Osoba wychowująca dziecko występuje w roli detektywa, który przeprowadza dochodzenie, kto jest winny danej sytuacji, a następnie wymierza surową i rozciągniętą w czasie karę. Osoba charakteryzująca się takim stylem wymaga dyscypliny, ponieważ ma przekonanie, ze bolesna dyscyplina jest równoznaczna z jej skutecznością.

Dziecko często więc może usłyszeć groźby, oskarżenia, uwagi krytyczne, bywa ośmieszane, obwiniane oraz bite. Kary wymierzane są dotkliwe, często poprzez zabranie przywilejów na bardzo długi czas.

Jak reagują dzieci?

Możemy wyróżnić kilka różnych od siebie  typów reakcji.

Dzieci uległe będą współpracowały ze strachu przed karami, natomiast dzieci o silnym charakterze będą się buntowały, stawiały opór. Będą rozzłoszczone z poczuciem żalu. Dzieci takie zaczną się zachowywać podobnie jak osoba je wychowująca. Zaczną krzyczeć, obrażać…bić…  prawdopodobnie najpierw młodsze, słabsze dzieci, a później dorosłych. Dzieci o charakterze umiarkowanie buntowniczym poczują dużo złości i żalu, ponieważ uznają kary za poniżające, niesprawiedliwe i bardzo dotkliwe.

Jak to wygląda w rzeczywistości?

Przeanalizujmy przykład:

Rodzeństwo – Kamil i Piotr- bawiło się w pokoju różnymi grami. W pewnym momencie jeden z nich zaczęło oszukiwać i dość szybko rozgorzała kłótnia, podczas której padały mocne słowa. Matka słysząc krzyki szybko przyszła do pokoju dzieci.

Matka [zirytowanym podniesionym tonem]: Co się tutaj dzieje? Czy wy nie możecie się chociaż raz bawić spokojnie, a nie jak rozwydrzone gówniarze? O co tym razem poszło? !!!

Kamil [zdenerwowany]: Ja grałem sobie spokojnie, ale Piotrek znowu zaczął oszukiwać i przez niego przegrywałem.

Piotrek: Nie kłam! Sam oszukiwałeś, ja wszystko robiłem dobrze, wyrzuciłem 6 na kostce, dlatego cie prześcignąłem.

Matka [zdenerwowana]: Dosyć tego! Gdybyście oboje grali normalnie, to nie byłoby tych ciągłych problemów. Ktoś mi nie mówi prawdy. Siadać tu na kanapie i natychmiast proszę się przyznać, kto oszukiwał.

Piotrek: On!

Kamil: Nieprawda, to on!

Matka: Znowu to samo, nawet tego nie potraficie zrobić, przyznać się do kłamstwa. Mam tego dosyć! Ciągle muszę wysłuchiwać waszych kłótni. Skoro nie potraficie się ze sobą bawić, za kare dzisiaj nie ma żadnego placu zabaw ani słodyczy przez tydzień! Może to was nauczy rozsądku.

Piotrek: Jak zwykle…wisi mi plac zabaw, pogramy sobie na komputerze.

Kamil: HAHAHA, pewnie babcia nam da słodycze.

Matka: To nie jest zabawne! Jak zaraz się nie skończy pyskowanie to nie będzie komputera!

Piotrek: [mamrocząc pod nosem]: Jasne…tak jakby umiała go wyłączyć.

Matka: Ok, doigraliście się! Koniec z komputerem i cały tydzień szlabanu.

 

„Problem konfliktu rodzeństwa przestał być istotny, teraz ważny jest konflikt i próba sił na linii matka-dzieci.”

 

Być może dla wielu z rodziców będzie to opis codziennego rytuału, który przechodzą ze swoimi dziećmi.
Analizując ten przykład można zauważyć, że matka wchodzi w sytuację trudną już z negatywnymi emocjami. Jest rozzłoszczona, che ustalić kto ponosi winę i kto powinien ponieść karę.
Dzieci szybko na to reagują obwiniając się wzajemnie. Ponieważ dochodzenie się nie udało, negatywne emocje zaczęły narastać jeszcze bardziej. Matka oskarża i obraża dzieci.
Problem konfliktu rodzeństwa przestał być istotny, teraz ważny jest konflikt i próba sił na linii matka-dzieci.
Próba zakończenia tej trudnej sytuacji poprzez wymierzenie kary dodatkowo wzmacnia bunt dzieci, ponieważ było już na to za późno. Dzieci czują się urażone wysoką karą i brakiem szacunku, zaczynają więc przyjmować postawę obronną, której się wyuczyli.
Udają obojętność i w odwecie wygłaszają uszczypliwe komentarze.
Matka jest rozzłoszczona buntowniczym nastawieniem swoich dzieci, jest wyprowadzona z równowagi więc nakłada jeszcze większe kary. Chwilowo daje to efekt.

Czy cel został osiągnięty?

W tym momencie tak, ale prawdopodobieństwo wystąpienia podobnych zachowań jest bardzo duże.

Dlaczego tak jest?

Żeby odpowiedzieć na to pytanie wystarczy  się zastanowić:

  • Czego nauczyło się rodzeństwo?
  • Czy nauczyli się samodzielnie rozwiązywać konflikty w sposób spokojny i adekwatny do sytuacji?
  • Czy nauczyli się spokojnego komunikowania swoich potrzeb i trudności?
  • Czy nauczyli się wyrażać szacunek wobec osoby, z którą rozmawiają?

Na te wszystkie pytania odpowiemy: Nie. Czego więc się nauczył Piotr i Kamil?

Tego co już umieli: Krzyku i próby sił  w sytuacji konfliktowej. Kto jest silniejszy i może więcej zabrać, ten wygrywa.

Jak widać podejście restrykcyjne ma wiele wad.

Brak SZACUNKU

Najważniejsza z nich to to modelowanie braku szacunku do drugiej osoby, krzywdzenie werbalne i fizyczne jako środek do osiągnięcia zamierzonego celu. Dzieci uczą się, że nie są ważne logiczne argumenty, dobro i empatia wobec drugiej osoby. Uczą się, że przemocą mogą rozwiązywać konflikt. To skutkuje agresywnymi, złośliwymi reakcjami w sytuacjach, które nie idą po myśli dziecka. Dzieci wychowywane przez rodziców o podejściu restrykcyjnym uczą się agresywnego stylu komunikacji, który później testują w szkole, na studiach, w swoich związkach, z rodziną.
Jest to styl komunikacji oparty na sile, wrogości, który nie przynosi dobrych rozwiązań. Powoduje narastanie agresji u drugiej osoby (obrona przez atak) lub wycofanie z rozmowy, uleganie, zaprzeczanie swoim potrzebom.

Brak ODPOWIEDZIALNOŚCI

Nie uczą się też brania odpowiedzialności za konflikt, w którym uczestniczą. Nie robią tego, ponieważ to zawsze rodzic podejmował decyzje, rozstrzygał spory, wyciągał konsekwencje. Poczucie odpowiedzialności za swoje zachowanie jest niezwykle istotne w rozwoju dojrzałości emocjonalnej dziecka. Swoje zachowanie można ocenić i przewidzieć jego konsekwencje. Każdy z nas wie, jak ważne jest posiadanie tej umiejętności w dorosłym życiu. Podejmowanie decyzji o założeniu rodziny, o zakupie, sprzedaży, wyboru między jednym a drugim… to wszystko niesie za sobą pewne konsekwencje. Mniejsze lub większe, odwracalne lub nie…

Styl restrykcyjny nie bez powodu nazywany jest stanowczym, ale bez szacunku. Brak poszanowania godności drugiej osoby, a szczególnie dziecka prowadzi bardzo często do znacznego obniżenia własnej wartości. Poczucia odrzucenia, niesprawiedliwego traktowania, bycia gorszym. Takie przekonania tworzą się właśnie w wieku dziecięcym, ale trwają, nie modelowane, przez całe życie. Tak wiele osób przeżywa swoje życie z poczuciem bycia gorszym od innych, nie zasługiwania na uwagę, akceptację. Niestety jest to ogromna blokada, która powoduje, że dzieci czy dorośli  nie decydują się na pewne kroki, szkoły, awanse, nowe wyzwania ze względu na przejmujący strach przed porażką.

Jakie przekonania na temat wychowania mają rodzice restrykcyjni?

Jeśli kara nie jest dotkliwa, dziecko się nie nauczy. Dzieci nie będą szanowały moich zasad jeśli nie będą się mnie bały. Powinienem/ powinnam kontrolować dzieci. To ja jestem za nie odpowiedzialna/y i muszę interweniować gdy pojawia się konflikt.

Jak widać z analiz wychowania dzieci, styl autorytarny nie jest dobrym rozwiązaniem dla zapewnienia bezpiecznego rozwoju psychicznego dziecka. Sprawdza się tylko krótkoterminowo i działa na dzieci, które mają tendencję do współpracy, czyli zupełnie go nie potrzebują. Na dzieci z dominującym charakterem jest to jedynie przysłowiowa „woda na młyn”.

Jeżeli prezentujesz taki styl wychowania zastanów się nad tym, ile faktycznie zyskujesz a ile tracisz wchodząc w rolę surowego policjanta. Czy to poprawia twój kontakt z dzieckiem? Pamiętaj również,  że złość, agresja, krzyki to bardzo często przejaw braku kontroli nad sobą oraz niemocy, którą odczuwamy przy wychowywaniu dzieci.

Dla efektu przytaczam analogię ze świata dorosłych.

Wyobraź sobie, że popełniasz błąd w trakcie pracy, ale nie zdajesz sobie z tego sprawy. Twój szef myśli, ze robisz to celowo, wzywa Ci do siebie i zaczyna krzyczeć, rzuca wyzwiskami w twoim kierunku, odbiera ci premię  a na odchodne uderza cię w twarz lub popycha.

Z pewnością podziękowalibyście z uśmiechem za tę ważną lekcję 🙂 Dziękuję szefie, następnym razem będę się pilnować, aby praca była idealna. Raczej nie! Odeszlibyście wściekli i na pewno nie chcielibyście współpracować z kimś, kto prezentuje wobec was całkowity brak szacunku.

Jeżeli masz tendencje do częstych złości, a nie potrafisz sobie z nimi poradzić – zgłoś się do psychologa, który pokaże ci jak można być stanowczym a jednocześnie empatycznym i spokojnym rodzicem. Ważne jest szczęście twoje i twojego dziecka.

Już niedługo pojawi się kolejny artykuł z tej serii, ale dla odmiany o stylu liberalnym. Czy jest on zdecydowanie lepszy od restrykcyjnego?