nauka języka obcego

Czy nauka  języka obcego  wygląda inaczej u dzieci niż u dorośli?

Znajomość języka obcego w dzisiejszym świecie jest niemalże wymagana. Stajemy się globalną wioską, kontaktujemy się z całym światem zaledwie w ciągu sekundy. Najnowsze informacje czytamy w języku obcym, a coraz częściej pracujemy w multikulturowych przedsiębiorstwach. Pracodawcy oczekują od młodych, początkujących pracowników biegłej znajomości co najmniej jednego języka. Młodzi pracownicy coraz częściej poszukują pracy w zagranicznych firmach. Chcemy się do tego jak najlepiej przygotować: chodzimy na kursy, rozmawiamy z native speakerami, czytamy obcą literaturę. Dbamy też o to, aby nasze dzieci jak najlepiej, najszybciej przyswoiły drugi język, bo każdy rodzic zdaje sobie sprawę z wagi tej umiejętności.

Dziś zastanowimy się nad tym, czy nauka języka obcego przebiega tak samo u dorosłego i u dziecka i co z tego wynika?

Spróbujemy  też odpowiedzieć na pytanie: Co, w takim razie, jest lepsze? Dodatkowi korepetytorzy dla malucha czy przyśpieszona nauka w wieku dorosłym?

Poniżej znajdziecie dwa podcasty oraz ich transkrypcję.

 

 

Transkrypcja podcastów uzupełniona o śródtytuły – dla lepszej czytelności.

 

Czy nauka  języka obcego  wygląda inaczej u dzieci niż u dorośli?

Znajomość języka obcego w dzisiejszym świecie jest niemalże wymagana. Stajemy się globalną wioską, kontaktujemy się z całym światem zaledwie w ciągu sekundy. Najnowsze informacje czytamy w języku obcym, a coraz częściej pracujemy w multikulturowych przedsiębiorstwach. Pracodawcy oczekują od młodych, początkujących pracowników biegłej znajomości co najmniej jednego języka. Młodzi pracownicy coraz częściej poszukują pracy w zagranicznych firmach.

Chcemy się do tego jak najlepiej przygotować: chodzimy na kursy, rozmawiamy z native speakerami, czytamy obcą literaturę. Dbamy też o to, aby nasze dzieci jak najlepiej, najszybciej przyswoiły drugi język, bo każdy rodzic zdaje sobie sprawę z wagi tej umiejętności.

Dziś zastanowimy się nad tym, czy nauka języka obcego przebiega tak samo u dorosłego i u dziecka?

Czy też są może jakieś istotne różnice? Spróbujemy  też odpowiedzieć na pytanie: Co, w takim razie, jest lepsze? Dodatkowi korepetytorzy dla malucha czy przyśpieszona nauka w wieku dorosłym?

Zacznijmy od krótkiego wyjaśnienia.

Nauka języka obcego to zupełnie inne zjawisko niż przyswajanie języka ojczystego.

Każdy – o normalnym rozwoju- rodzi się z umiejętnością przyswajania języka. Nabywanie to odbywa się nieświadomie i naturalnie. Nauka języka obcego, czyli drugiego lub kolejnego,  to proces świadomy, w którym informacje nakładają się na rozwinięty wcześniej system języka ojczystego.

U małych dzieci będziemy mówić o przyswajaniu języka, też języka obcego.
U dorosłych zawsze będzie to nauka.

W tekście będę używać słowa nauka, żeby uprościć proces wyjaśniania.

Co nas różni?

1. Kto ile słyszy?

Pierwsza różnica pomiędzy dziećmi i dorosłymi widoczna jest u małych dzieci do 8 miesiąca życia.

Jest to zdolność słyszenia wszystkich dźwięków, każdego języka na świecie.
Po 8 miesiącu, ta zdolność zaczyna zanikać. Ucho i mózg przestają być tak bardzo plastyczne.

Każdy język ma swoje charakterystyczne częstotliwości. Jeżeli do dziecka mówimy od urodzenia w jednym języku, to takie częstotliwości będą dla niego słyszalne. Jeżeli zaś  dziecko słyszy częstotliwości z innych języków, to jego mózg nauczy się je rozpoznawać i nie straci tej zdolności.

Osoba dorosła słyszy tylko te dźwięki, których się nauczyła będąc dzieckiem. Można poszerzać pasmo słyszalności poprzez różne techniki, a także poprzez długotrwałe osłuchiwanie się  z obcym językiem w naturalnym środowisku. Osoby muzykalne, czyli te, które mają znacznie szerszy zakres słyszanych częstotliwości, radzą sobie lepiej
z przyswajaniem języków obcych.

2. Przetwarzanie języka obcego

Mózgi dorosłych i i dzieci różnią się w przetwarzaniu języka obcego. Według dr. Paula Thompsona z UCLA  (Uniwersytet Kalifornijski w Los Angeles) dzieci przetwarzają język obcy w tej części mózgu (deep motor area), która zajmuje się czynnościami nie wymagającymi świadomości, jak np. mruganie czy oddychanie. Oznacza to, że dzieci przetwarzają język automatycznie bez świadomej kontroli.

U dorosłych proces przetwarzania języka jest zintelektualizowany, osoby myślą o tym świadomie. Nawet dla tych, którzy posługują się językiem w sposób płynny i bezwysiłkowy – ciągle będzie to czynność pod kontrolą uwagi.

Dzieci są więc nieświadome nauki, a stąd wynika kolejna różnica: stres.

3. Stres

Dorośli mają pełną świadomość procesu uczenia się, starają się unikać błędów, a przez to mniej mówią. Kontrolują swoją wypowiedź, oceniają samych siebie,a często też sami siebie krytykują. Poprzez to zmniejsza się liczba wypowiedzi, które generuje człowiek dorosły.

Dzieci nie mają presji nauki, a szczególnie presji mówienia poprawnie. Nie mają świadomości, a więc i takiej motywacji jak sposoby dorosłe. Dzieci chłoną informacje bez zastanawiania się czy są one poprawne, wypowiadają się swobodnie, bo są nagradzane za mówienie, a nie karane za błędy.

4. Zdolność myślenia abstrakcyjnego

Kolejną różnicą pomiędzy dorosłymi a dziećmi jest zdolność myślenia abstrakcyjnego, formalnego, poznawczego.

Co to znaczy zdolność poznawcza?

Osoba dorosła rozumie i wie: jak się uczyć? Jak kontrolować swoją uwagę, jak rozwiązać problem, wie jak zapamiętywać.

Dzieci są pod tym względem niedojrzałe, myślenie abstrakcyjne, poznawcze jest jeszcze nie niewykształcone. Dzieci nie potrafią również dokonywać złożonych analiz i syntez informacji.
Dorośli posiadają już rozwiniętą wiedzę metalingwistyczną. Mają  świadomość użycia danych części mowy, rozumieją, że dane zdanie może mieć dwa znaczenia: dosłowne i przenośne.  Ta świadomość działa sprzyjająco – ponieważ można przełożyć wiedzę z nowego języka i oprzeć ja na wiedzy metalingwistycznej.  Osoba dorosła nieustannie porównuje nowe informacje do wiedzy już zdobytej. Potrafi zrozumieć, że stwierdzenie: Ależ tu jet gorąco – może być proszeniem o uchylenie okna, anie jedynie dosłownym stwierdzeniem stanu rzeczy. Dzieci takiej zdolności nie mają.

5. Zanurzenie

Dodatkowe różnice w nabywaniu języka wynikają z faktu, iż często dzieci są zanurzone w języku. Słyszą go cały czas, doświadczają wieloma zmysłami. Są nagradzane za każde wypowiedzi i czasami poprawiane. Nie mając rozumienia nauki nie odbierają poprawiania jako aspektu negatywnego.

Dorośli ucząc się języka przeznaczają na to pewien czas, rzadko zdarza się wyjechać do obcego kraju i osłuchiwać się z językiem. Wtedy też osoba dorosła jest zmuszona do konwersacji czyli do częstszych ćwiczeń.

Dorośli mówią mniej, wolniej cały czas się poprawiając.

 

Czy są wspólne cechy nauki języka obcego?

1. Imitacja.

Wspólne dla dorosłych i dzieci jest nauka poprzez nauka poprzez imitację. Dorosły ucząc się nowego języka imituje strukturę powierzchowną: idiomy, akcent, wymowę, strukturę zdania. Dzieci nie mając poczucia popełniania błędu skupiają się na sensie zdania, na przekazaniu znaczenia. To czego się uczą od dorosłych, to sposobu, w jaki ta informacja zostanie dostarczona. Imitują to, w jaki sposób maja o coś poprosić lub np. czegoś zażądać:).

2. Najpierw zrozum.

Drugą wspólną cechą uczenia się języków obcych dla dzieci i dorosłych jest nauka przez zrozumienie. Dorośli nowe informacje odnoszą do posiadanej już przez nich wiedzy i doświadczenia. Dzieci rozumieją użycie danych słów czy konstrukcji poprzez kontekst, w jakim się to odbywa.

Podsumowując..

Dzieci i dorośli różnią się w sposobie uczenia się języków obcych, dlatego tak ważne jest dostosowanie metod, technik nauki do wieku osoby uczącej się. Dzięki temu nauka będzie najbardziej efektywna.

Dla dzieci najlepsze są zabawki w języku obcym, bajki czy po prostu słuchanie i rozmowa z osobą władającą innym niż ojczysty język dziecka.  Dobrze sprawdzają się wierszyki, piosenki i rymowanki oraz gry edukacyjne.

Pamiętajcie, że dla dziecka ważna jest naturalność i swoboda podczas nauki języka obcego. Nie zmuszajmy dzieci do nauki przy stoliku. Uczmy je w środowisku naturalnym.

Zapraszam również do wysłuchania wspaniałej konferencji o tym, że szkoła zabija kreatywność naszych dzieciaków i jak to się dzieje.